PzLF cz. IV SALLA SIMUKKA "CZERWONE JAK KREW"
Królewna Śnieżka ma skórę białą jak śnieg, włosy czarne jak heban i usta czerwone jak krew.
Pomysł, by zbudować całą serię książek opartą na baśniowej estetyce całkiem trafny, ale... gdy szukałam fińskich autorów książek i trafiłam na serię autorstwa Salli Simukki przeczytałam
w pierwszej kolejności "kryminał młodzieżowy"...uhm.
Lampka mi się zapaliła, gdyż nie trawię takiej estetyki rodem z Sagi "Zmierzch", ale ok. Jest to fińska literatura młodzieżowa, więc musiałam , po prostu musiałam ją przeczytać.
Generalnie przeczytałam ją w ciągu jednego wieczoru. Czyta się bardzo szybko i lekko.
Książka stanowi pierwszą z 3 części serii o nastolatce imieniem Lumikka, która jest outsiderką i to nadzwyczaj inteligentną. Okazuje się, że lubi ona trzymać się z daleka od tzw."nie swoich spraw", co jest podkreślanie w książce niejednokrotnie. Dziewczyna nie jest popularna w szkole i trzyma się na uboczu oraz gardzi wszystkim co jest modne, różowe i za czym jej rówieśnicy przepadają. Jest bardzo konkretna i sfokusowana na celu.
Pewnego pięknego dnia przypadkowo trafia do ciemni szkolnej, gdzie ktoś porozwieszał zakrwawione banknoty i pomimo tego, że zakłada, że się nie będzie do tego mieszała, to się wmieszała.
Wmieszała się do tego stopnia, że zaczęła dla sprawy ryzykować życie.
Autorka anie robi przed nami żadnych tajemnic i gra w otwarte karty. Od razu wiadomo, kto co zrobił i dlaczego.
W zasadzie czytanie tej powieści było trochę jak czytanie artykułu w Fakcie. Fabuła jest mocno naciągana i co chwilę zastanawiałam się...hmmm WTF, czy nie mogła tego zrobić inaczej, ale bezsensu...
Na plus działa tylko to, że jest to literatura młodzieżowa, więc zgodnie z tym nurtem musi trzymać się pewnych schematów i nie może być...hmmm zbyt wymagająca? Na moją ocenę wobec tego trzeba wziąć poprawkę, ponieważ będąc obiektywną, to pewnie wśród książek dla młodzieży jest to perełka ;)
Po drugie - całe szczęście autorka darowała sobie wmieszanie do książki wątku miłosnego bo tego bym już chyba nie zniosła.
No nie zostanę fanką tej serii, ale wieczór minął mi szybko i bardzo lekko, momentami wręcz zabawnie ;)


Komentarze
Prześlij komentarz